Dom Jakuba Boehme
ul. Daszyńskiego 12, 59-900 Zgorzelec

tel: (0-75) 77 54 616
http://www.euroopera.org
 

Stowarzyszenie:

Wiedza:



Poglądy Jakuba Boehmego w literaturze polskiej

Józef Kosian

Wykład wygłoszony na konferencji zorganizowanej w ramach Roku Boehmowskiego w zgorzeleckim Domu Kultury przez Miejską Bibliotekę w Zgorzelcu.

Międzynarodowe Obchody Rocznic Jakuba Boehme, Zgorzelec/Goerlitz 1999/2000 ZNACZENIE FILOZOFII JAKUBA BOEHMEGO W NAUCE I KULTURZE, Zgorzelec, 27-28 październik 1999

Do literatury polskiej dorobek myślowy Jakuba Boehmego przenikać zaczął w dziewiętnastym wieku. Myślicielem, którego jako pierwszego w Polsce zafascynowała mistyczno-filozoficzna koncepcja Boehmego, był Adam Mickiewicz. Poeta zapoznał się z myślą Boehmego w 1828 r. W Petersburgu, gdzie spotkał się i zaprzyjaźnił z mistykiem i malarzem Józefem Oleszkiewiczem. Petersburg był w XIX wieku centrum rosyjskiego saintmartynizmu. Saint-Martin stał się w XVIII wieku we Francji głównym rzecznikiem myśli Boehmego. Po to, by móc gruntownie poznać dzieło zgorzeleckiego teozofa-mistyka, nauczył się niemieckiego. Wokół postaci Saint-Martina zgromadził się krąg zwolenników tworzących bardzo aktywny ruch saintmartynizmu bądź martynizmu. Przyjaciel Mickiewicza Antoni Edward Odyniec napisał o Oleszkiewiczu: "wywarł pierwszy stanowczy wpływ na przyszłe usposobienie i religijny kierunek myśli i uczuć Adama", on go wprowadził w świat mistyki. Oleszkiewicz wyleczył Mickiewicza z indyferentyzmu i nie przypadkowo jemu poświęcił osobny fragment w III części Dziadów.

W 1836 r. Ukazał się w Paryżu VIII tom Poezji Mickiewicza zawierający zbiór wierszy zatytułowany Zdania i uwagi z dzieł Jakuba Bema, Anioła Ślązaka i Sę-Martena. Prawdziwy postęp i rozwój ludzkości zależy od podniesienia wewnętrznej duchowości, od tego, czy uda nam się wyzwolić od największego niebezpieczeństwa, od naszego egoizmu.

Mickiewicz w duchu przekładanych i artystycznie opracowywanych wierszy i aforyzmów wzywa "Broń mnie przed samym sobą". W 1840 r. Mickiewicz dołączył do Zdań i uwag dalsze myśli inspirowane lekturami Jakuba Boehmego i Saint Martina, które opublikowano pośmiertnie.

Myślą przewodnią Zdań i uwag z dzieł Jakuba Bema, Anioła Ślązaka i Sę-Martena jest powracające w licznych sentencjach wezwanie o zachowaniu nadziei, pokory, milczenia i siły przebaczania. W muzeum Mickiewicza w Paryżu znajdują się zebrane i w kilku przypadkach przełożone na polski przez Piotra Chmielowskiego materiały, w tym przekład wykładu O Jakubie Boehmem. Obszerne materiały dotyczące Jakuba Boehmego, m. In. Brulion i czystopis z kilku poprawkami dokonanymi ręką Mickiewicza, zatytułowane Rozprawa Mickiewicza o Jakubie Boehmem ukazały się w Warszawie w 1898 r. W 1993 ukazał się jako dodatek do polskiego przekładu książki J. Boehmego Ponowne narodziny komentarz poety zatytułowany Adam Mickiewicz o Jakubie Boehme.

Interesująca dla zgłębienia poglądów poety na temat znaczenia myśli Boehmego jest jego korespondencja. W liście do Lucjana Stypułkowskiego (6 września 1839) pisze Mickiewicz, iż w nadesłanych mu pracach filozoficznych Trentowski zbyt marginalnie traktuje filozoficzne poglądy mistyków, zwłaszcza Boehmego i Baadera. Należy zgłębić - pisze w liście do Salomei Dobrzyckiej w końcu czerwca 1850 r. - "dzieła wyższe religijnej filozofii, a mianowicie Jakuba Boehme (...) o których mówię, pisane przez szewca, uważane są pospolicie za zbiór ciemnoty i dziwactw". Sam bowiem, podkreśla Mickiewicz, pogłębienie swej własnej duchowości i swą :formację wewnętrzną" zawdzięcza lekturze mistyków. "Wszędzie można ducha żywić", pisze Mickiewicz stawiający już dążenie do nobilitacji duchowej każdego człowieka za sprawę nadrzędną. Aleksander Chodźko zanotował sobie opinię Mickiewicza na temat mistyki z 23 maja 1852 r. Za największego nowoczesnego mistyka uważał Jakuba Boehmego, a mówił o nim, iż jest to: wielkim, czystym ogniem płonąca dusza i malująca swoje widzenie ognistymi słowami". Za drugiego mistyka po Boehmem uważał Mickiewicz Swedenborga, a trzecim jest według niego Saint-Martin, dobrze rozumiejący Boehmego i żyjący w dodatku "w najtrudniejszym czasie dla wierzących". W 1871 r. Ukazała się w Krakowie książka Lucjana Siemieńskiego Religijność i mistyka Adama Mickiewicza, która ukazuje rozwój duchowy poety-myśliciela. W 1846 r. Mickiewicz powtarzał w swych listach kilkakrotnie "Złego złym nie zwyciężysz"!

Z Mickiewiczem związany był także August Cieszkowski, którego filozofia czynu ujawnia daleko idącą zgodność z poglądami Boehmego". Do spotkania Cieszkowskiego Mickiewiczem doszło w Karlbad w lipcu 1829 r. Cieszkowski liczył wówczas 15 lat. Bawił tam wraz z ojcem Pawłem. Na wieść o przyjeździe Mickiewicza młody Cieszkowski złożył mu wizytę w hotelu "Pod Strzałą". Zaskoczonego poetę powitał krótkim wierszem. Rozbroiło to poetę i odbyła się dość długa rozmowa. Cieszkowski spotykał się często z poetą we Francji i Włoszech. W książce Bóg i Palingeneza Cieszkowski stwierdza: "Mistycyzm nieodzowny jest w filozofii, jako integrujący moment wszelkiej prawdziwej spekulacji, mistycyzm stanowi właśnie spekulację in nuce". Filozof i poeta pozostali sobie bliscy aż do końca.

Największe swoje dzieło, trzytomowe Ojcze Nasz Cieszkowski pisał przez wiele lat. Pomysł analizy modlitwy Ojcze Nasz jako zbioru siedmiu próśb pojawił się już w mistyce śląskiej. W pracy Vom dreyfachen Leben des Menschen. De triplici vita hominis pisanej w latach 1619-1620 Jakub Boehme stwierdza: Ojcze Nasz jest słowem Boga, zawiera siedem próśb, oraz wstęp i Amen". Problem siedmiu próśb modlitwy Ojcze Nasz podjął w 1948 r. W Niemczech Leopold Ziegler w pracy Menschwerdung powołując się na Boehmego, lecz nie wspominając Cieszkowskiego. Podobnie jak Joachim z Fiore i Jakob Boehme, Cieszkowski wyróżnia trzy epoki" epokę Ojca, Syna i Ducha Św. Dopiero w trzeciej epoce, rozpoczętej powszechną amnestią, dojdzie do współdziałania Chrystusa z ludzkością, tj. do panowania Ducha Świętego. Tak jak dla Boehmego, tak też dla Cieszkowskiego sprawą kluczową staje się przezwyciężenie własnego egoizmu. Tak jak Boehme w De triplici vita hominis, tak też dla Cieszkowskiego w Ojcze Nasz największą przeszkodą w dojściu do trzeciej epoki jest gniew. To on nie pozwala nam wybaczać naszym bliźnim. Modlitwę Ojcze Nasz Cieszkowski uważa za modlitwę najwspanialszą, ale i niezwykle trudną. Szczególnie ostro widać to w prośbie piątej "I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom". Wyraźnie w tej prośbie odróżnić i uwypuklić należy prośbę i oświadczenie. "Prośba" odniesiona jest do przyszłości, do stanu w którym spełniony będzie warunek: nasze "oświadczenie" - "jako i my odpuszczamy naszym winowajcom". U św. Łukasza "oświadczenie" jest jeszcze dobitniej wyrażone: "bo i my odpuszczamy naszym winowajcom". Kiedy nie chcemy, lub nie potrafimy wybaczyć wszystkim naszym współbraciom, wówczas zamiast o odpuszczenie prosić powinniśmy Boga o dar czy łaskę przebaczania. W przeciwnym wypadku modlitwa nasza staje się oszukiwaniem zarówno Boga jak i siebie. Daleko idących podobieństw z poglądami Boehmego jest u Cieszkowskiego bardzo wiele.

Jan Władysław Dawid (1859-1914) znany jest w Polsce jako wybitny pedagog i psycholog. Ostatnie cztery lata życia poświęcił mistyce. Radykalna zmiana poglądów nastąpiła u niego po śmierci żony w 1910 r. Swoje poglądy o Boehmem Dawid przedstawił przede wszystkim w pracy O intuicji w mistyce, filozofii i sztuce (Kraków 1913) i w pośmiertnie wydanej książce O rzeczywistości duchowej (Warszawa 1935). Byt pożąda i dąży do objawienia się w stworzeniu i naturze, jednak objawienie jest możliwe tylko przez przeciwieństwa. Przeciwieństwa nie służą jedynie "objawieniu istoty", lecz same stanowią też życiodajny bijący puls rzeczywistości. Rzeczywistość trzeba jednak wciąż na nowo "zdobywać, utwierdzać przeciw atakom zmysłów, rozumu i egoizmu" ( O intuicji w mistyce, filozofii i sztuce, s.182).

Boehme, podkreśla Dawid, mówi trudnym językiem "duchowej alchemii". Poszukuje on w mistyce "filozoficznego kamienia", który by srebro ziemskiego, zmysłowego istnienia przemienił w złoto duchowego życia. Chodzi o to, by w duszy człowieka dokonało się "wielkie dzieło" transcendentalnej przemiany. Postrzegane z perspektywy czasowości misterium wielości rzeczy stanowi w istocie - z perspektywy wieczności - tylko "Jedną Rzecz" (Ein Ding). Na Byt przez duże "B", czy Nadbyt, składa się zarówno byt, jak i nicość, a trwając w nieustannej sprzeczności, stanowi puls żywej Jedności. Interpretując Boehmego stwierdza Dawid, iż miłość - jako naczelna zasada - jest siłą sił, zgodnie z którą wszystkie współdziałają ze sobą. Kto miłość tę znajdzie, znajdzie Nic i Wszystko. Nic, bo wyzwolony z wszystkiego, co stworzone, zatapia się w wiekuistej Jedności. Wszystko, bo wszystko co istnieje, jest dziełem miłości.

Rafał Marcelli (1891-1939) wydał w Warszawie w 1929 r. Pracę pod interesującym tytułem Chrześcijański Prometeusz. Wpływ Boehmego na koncepcję IIIczęści "Dziadów". Sam tytuł nie zdradza jeszcze szerokiej tematyki omawianej przez filologa rosyjskiego. Wskazują na to tytuły rozdziałów. Rozdział I nosi tytuł Boehme mistrzem martynistów moskiewskich. Blüht używa dla określenia saint-martynistów skróconej formy martynistów. Tytuł rozdziału II brzmi Martynistyczne echa w mistycznym ruchu z czasów panowania Aleksandra I.

Zdaniem Blühta wpływ mistyki na Rosję rozpoczął się już dwadzieścia lat po śmierci Boehmego. Jego myśli były tam żywe w wieku XVIII, a także w pierwszej połowie XIX wieku. Tym, czym dla wpływu boehmizmu na Rosję w XVIII wieku były poglądy Saint-Martina, tym w XIX wieku były poglądy Baadera. W kole młodzieży literackiej (Przyjaciół Moskali), czyli w kole schellingianistów moskiewskich teogoniczna teza Schellinga, bądź Baadera- Boehmego wywołała największe zainteresowanie. W przekonaniu Blühta, książka Boehmego Misterium Magnum znana była w Rosji już w 1715 r. Powołując się na Aleksandra T.Łabzina Blüht twierdzi, że nieznany tłumacz ( przypuszcza się, że był nim niejaki Gamsleja), przełożył wszystkie dzieła Boehmego na język rosyjski.

Quirinus Kühlmann (1651-1689), męczennik za sprawę "praktycznego boehmizmu", przypomina Blühtowi późniejszego Baadera, któremu życie uratował fakt, iż zatrzymano go siłą (W Rydze) przed udaniem się do Moskwy. Kühlmann urodził się we Wrocławiu a spalony został w Moskwie. Z teozofią Boehmego Kühlmann zapoznał się w Amsterdamie. Przejęty jego poglądami zaczął nawoływać do rychłej bodowy jednej monarchii Jezusowej. Po licznych podróżach, m.in. do Londynu i Konstantynopolu dotarł do Moskwy, gdzie przez patriarchę uznany został za niebezpiecznego heretyka.

W zmienionej sytuacji początku XIX wieku czująca swą martwotę cerkiew prawosławna, głównie za sprawą cara Aleksandra I nie przeciwstawiała się wpływowi myśli Boehmego. Car nawiązał nawet kontakt z gorącym zwolennikiem poglądów Boehmego i Saint-Martina Franzem Xawerem von Baader. Dla martynistów otworzyła się możliwość oddziaływania na Rosję.

Blühta szczególnie mocno interesował problem współuczestnictwa człowieka w procesie stwarzania świata. Ustosunkowując się do sprawy "iskierki" (Fünklein) Boskości w człowieku, wskazuje że zagadnienie to podnosi Mickiewicz w III części Dziadów oraz przytacza fragment listu poety, w którym ten stwierdza: "jesteśmy ni mniej ni więcej jak drobnymi ułamkami Bóstwa, albo wchodzimy w skład mikstury zwanej Bogiem (lepiej jeszcze byłoby powiedzieć Natury w Bogu)".

Poglądami Boehmego zajęły się po długiej przerwie Barbara Markiewicz i Beata Szymańska w pracy Od mistycyzmu do symbolizmu (Jakub Boehme i Emanuel Swedenborg). Książeczka ta ukazała się w 1985 r. We Wrocławiu. Świadomy pewnej niejasności całych fragmentów Aurory przywołuje Boehme w swoich kolejnych pracach coraz to nowsze obrazy i metafory, by w końcu wysunąć oryginalny pomysł tzw. Języka natury (Natursprache). Zmagania Boehmego z językiem i jego możliwościami cenił wysoko Leibniz. Zgorzelczanin odkrywał dzięki temu w samych dźwiękach pewną mądrość mowy kryjącą się w kombinacjach samogłosek i spółgłosek. Założona jest w tym już pewna koncepcja czytania tekstu, a zatem - hermeneutyka. W przeciwieństwie do wszystkich wcześniejszych ujęć mistycznych związanych tradycyjnie ze skłonnością do idealizmu - mistyka Boehmego budowana była na realistycznej podstawie. Uwzględniała bowiem także materialną podstawę trójcy sól, siarka i rtęć, przyjętą od Paracelsusa. Jak widać mistyk ze Zgorzelca nie ignoruje: Światła widzialnego", tym nie mniej jednak najbardziej zajmuje się problemem "wewnętrznego światła".

W 1988 r. Ukazał się w czasopiśmie "Znak" (nr 12) bardzo interesujący artykuł Jana Garewicza Jakuba Boehme spotkanie z Bogiem. Wskazując na Mistrza Eckharta jako tego, który wyróżnił obok Boga "bóstwo", zwąc je "wiekuistym Nic", Garewicz zwraca uwagę na to, co nowe u Boehmego: "Bezdeń (Ungrund) Boehmego jest żywa". Tym co interesuje Boehmego, nie jest stan zastany, lecz proces. Niezmiernie głęboka myśl zgorzelczanina nie tylko wyprzedziła zdolność pojmowania ludzi swoich czasów, ale także jeszcze i współczesnych. Boehmemu chodziło przede wszystkim o przebóstwienie całej sfery stworzoności, nie o jej wyzbycie się czy unicestwienie, lecz o właściwą relację między Bogiem a człowiekiem. Natomiast to, co Boehme "wyczynia" z językiem, to - zdaniem Garewicza - "rzeczy zupełnie nieprawdopodobne, przy których słowotwórstwo Heideggera jest właściwie dziecinną zabawą". Jego formuły są mniej sztuczne a sięgają głębiej niż osławione "Nicość nicuje (das Nichts nichtet) czy "Istota istoczy" (das Wesen west).

Pierwszą monografię poświęconą poglądom Boehmego wydał w 1991 r. w Warszawie filozof Józef Piórczyński: Absolut-Człowiek-Świat. Studium myśli Jakuba Boehmego. Licząca 326 stron książka omawia w pięciu rozdziałach źródła poglądów wielkiego myśliciela oraz relację Absolut-Świat-Człowiek. Jest to niezwykle wnikliwe studium poglądów Boehmego, w którym autor wszystkie ważniejsze myśli śląskiego mistyka nie tylko cytuje we własnym polskim przekładzie, ale ponadto przytacza w przypisach jego oryginalne niemieckie wypowiedzi w całej ich rozciągłości. Praca Piórczyńskiego rozpoczęła nowy rozdział intensywnych studiów i pisania prac magisterskich i doktorskich poświęconych poglądom Boehmego i ich znaczeniu dla współczesnej teologii i filozofii w Polsce.

W 1993 r. Ukazała się we Wrocławiu książka Jana Tomkowskiego Mistyka I herezja, zawierająca rozdział poświęcony Boehmemu Tajemnica Boga. W przekonaniu Tomkowskiego teozofowi ze Zgorzelca chodziło o stworzenie takiej wiedzy o rzeczywistości, która byłaby połączeniem trzech najważniejszych nauk: filozofii, astrologii i teologii. Boehme porównuje świat do ogrodu, naturę zaś do gleby na której wyrasta drzewo życia. Poglądy wielkiego mistyka odegrały ważną rolę w twórczości Mickiewicza oraz pewną rolę w twórczości Słowackiego oraz Towiańskiego.

W 1993 r. Ukazał się w Poznaniu pierwszy przekład książki Boehmego Ponowne narodziny z komentarzem Adam Mickiewicz o Jakubie Boehme.

W 1999 r. Przygotowany do druku w Zgorzelcu został przekład Andrzeja Pańty pracy Jakuba Boehmego Aurora czyli Jutrzenka o poranku wraz z dodatkiem wykładu Adama Mickiewicza pt. Jakub Boehme.

Na koniec proszę pozwolić przytoczyć mi tytuły moich prac poświęconych Jakubowi Boehmemu oraz mistyce śląskiej:

© Ciszewski & Euroopera → Jakub Boehme → Poglądy Jakuba Boehmego w literaturze polskiej