Polskie Stowarzyszenie EUROOPERA
"...Jakub Böhme wierzył, że świat widzialny powstał wskutek katastrofy, jako akt miłosierdzia Boga, który chciał zapobiec rozszerzaniu się czystego zła..."
Życie i działalność zgorzeleckiego filozofa, teozofa i mistyka Jakuba Böhmego (1575-1624) przypadło na okres pełnego kryzysów i niepokojów przełomu wieków.
Długoletnie oziębienie klimatu doprowadziło do zapaści gospodarczej. Inflacja w latach 1618-1623 osiągnęła niebotyczne wysokości. Wystąpiły niespotykane dotąd trudności zaopatrzeniowe. Spadły zarobki, szerzyła się nędza. Ludzie, podobnie jak to miało miejsce w średniowieczu, poczuli się zależni od boskiej woli. To wszystko wycisnęło swoje piętno tak na dniu codziennym, jak i na całej epoce.
Z powszechnego kryzysu wyrosły nowe idee i koncepcje postrzegania świata. Stały się one siłą napędową historycznych zmian. W pierwszej połowie XVII w. powstał nowy system myślowy oparty na obserwacji przyrody i konkretnych doświadczeniach. Rewolucyjne odkrycia w wielu dziedzinach zwiastowały nadchodzącą nową epokę. Wszechświat zaczęto pojmować jako mechanizm podobny do zegara, istoty żywe jako precyzyjne i złożone maszyny, a Boga jako królującego nad wszystkim i wszystkimi zegarmistrza.
Za czasów Jakuba Böhmego kraje niemieckie podzielone były na dwa zwalczające się obozy protestantów i katolików. Należący do Górnych Łużyc Zgorzelec, w którym filozof spędził większość życia, był pośrednio podległy katolickiemu cesarzowi Niemiec w Wiedniu. Reformacja wprowadzona została tu jednak nie przez edykt panującego, lecz w drodze oddolnych ruchów demokratycznych.
Nowe wyznanie protestanckie szybko skostniało w sztywnych dogmatach i formułach myślowych. Około 1600 r. doszło do wewnątrz protestanckiego dyskursu: różnorodne ruchy myślowe zaczęły występować przeciwko temu procesowi. Rok 1611 zamknął okres religijnej tolerancji w stosunku do innowierców. Odtąd każde odchylenie od ortodoksyjnie pojmowanego luteranizmu było prześladowane. Ten stan rzeczy nie pozostał bez wpływu na życie Jakuba Böhmego, przysparzając mu wielu problemów.
W 1618 r. wybuchła wyniszczająca Europę wojna trzydziestoletnia. Spustoszyła ona w dużym stopniu Łużyce. Maszerujące wojska niosły ze sobą zarazy, głód i śmierć. Ten straszliwy kataklizm wpłynął w sposób bardzo znaczny na mentalność ludzi baroku.
Z chwilą podpisania Unii Lubelskiej w 1569 r. Rzeczpospolita stała się największym państwem Europy i przeżywała na przełomie XVI i XVII stulecia swój złoty wiek. Protestantyzm, który przejściowo znalazł również w Polsce wielu wyznawców, pod wpływem kontrreformacji ustąpił miejsca katolicyzmowi.
Przemiany te nie doprowadziły jednak do otwartych konfliktów. Królestwo mogło w tym okresie poszczycić się zarówno rolą "przedmurza chrześcijaństwa", jak i przystani dla innowierców z całej Europy. Nieliczne incydenty (wypędzenie Braci Polskich ) nie zmieniły takiego wizerunku Rzeczypospolitej.
Dość silne więzi, jakie łączyły Łużyce z Polską za Jagiellonów, uległy nieco rozluźnieniu po wygaśnięciu dynastii. Nowi królowie elekcyjni - Stefan Batory, a później Zygmunt III Waza - skierowali politykę państwa w stronę konfrontacji ze Szwecją, Rosją i Turcją.
Pozostały jednak związki gospodarcze, a Zgorzelec czerpał niemałe zyski z handlu z Polską. Można sądzić, że tak potężne państwo, jak Rzeczpospolita, mogło być eksporterem wzorców i upodobań, a możliwości rynkowe wydawały się zapewne atrakcyjne zgorzeleckim kupcom.
Na przełomie wieków ład społeczny nie uległ jeszcze większym przeobrażeniom. Nadal obowiązywała feudalna zasada hierarchicznych nierówności stanowych. Podstawowe stany - szlachecki, mieszczański, duchowny oraz chłopski - były zdefiniowane według swych funkcji, praw i obowiązków. Stan mieszczański dzielił się na warstwy patrycjuszy, wolnych mieszczan i ubogiego plebsu. Chłopski składał się z większości, którą tworzyli chłopi pańszczyźniani oraz mniejszości, jaką stanowili wolni gospodarze. Pozycja każdego członka społeczeństwa była dokładnie określona. Każdy musiał być elementem jakiejś zbiorowości i postępować zgodnie z jej nakazami.
Zgorzelec był około 1600 r. miastem, gdzie produkcja leżała wyłącznie w rękach drobnych rzemieślników. Międzycechowa konkurencja doprowadzała do stałych sporów i waśni. Nowym zjawiskiem w mieście było ożywione życie duchowe oraz szkolnictwo, dzięki któremu również rzemieślnicy mogli zdobywać wykształcenie. W ten sposób ludzie z niższych warstw społecznych mieli szansę na dołączenie do humanistycznie wykształconej warstwy inteligenckiej.