Polskie Stowarzyszenie EUROOPERA
Twórcą i organizatorem ekspozycji jest Polskie Stowarzyszenie EUROOPERA. Powstanie wystawy oparte jest głównie na społecznej pracy jego członków. Istotny wkład pracy w powstanie Izby Jakuba Böhmego wniosła Elżbieta Zimmermann, Towarzystwo Niemiecko-Polskie Saksonii w Dreźnie, która zebrała i opracowała materiały potrzebne do wykonania tablic oraz zredagowała teksty do tablic 0, 1, 3, 4, 5 i 6. Autorem tekstu do tablicy nr 2 jest prof. Józef Kosian, Uniwersytet Wrocławski. Tekst do tablicy nr 7 napisał prof. Janusz Odrowąż-Pieniążek, Muzeum Literatury w Warszawie. Tłumaczenie Robert Zimmermann, Towarzystwo Niemiecko-Polskie Saksonii.
Polskie Stowarzyszenie EUROOPERA składa serdeczne podziękowania pani Annerose Klammt, Städtische Sammlungen für Geschichte und Kultur Görlitz, za pomoc w pozyskaniu materiałów fotograficznych.
Ekspozycja współfinansowana przez Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej ze środków Republiki Federalnej Niemiec oraz Urząd Miasta Zgorzelca.

"...Jakub Böhme wierzył, że świat widzialny powstał wskutek katastrofy, jako akt miłosierdzia Boga, który chciał zapobiec rozszerzaniu się czystego zła..."
Życie i działalność zgorzeleckiego filozofa, teozofa i mistyka Jakuba Böhmego (1575-1624) przypadło na okres pełnego kryzysów i niepokojów przełomu wieków.
Długoletnie oziębienie klimatu doprowadziło do zapaści gospodarczej. Inflacja w latach 1618-1623 osiągnęła niebotyczne wysokości. Wystąpiły niespotykane dotąd trudności zaopatrzeniowe. Spadły zarobki, szerzyła się nędza. Ludzie, podobnie jak to miało miejsce w średniowieczu, poczuli się zależni od boskiej woli. To wszystko wycisnęło swoje piętno tak na dniu codziennym, jak i na całej epoce.
Z powszechnego kryzysu wyrosły nowe idee i koncepcje postrzegania świata. Stały się one siłą napędową historycznych zmian. W pierwszej połowie XVII w. powstał nowy system myślowy oparty na obserwacji przyrody i konkretnych doświadczeniach. Rewolucyjne odkrycia w wielu dziedzinach zwiastowały nadchodzącą nową epokę. Wszechświat zaczęto pojmować jako mechanizm podobny do zegara, istoty żywe jako precyzyjne i złożone maszyny, a Boga jako królującego nad wszystkim i wszystkimi zegarmistrza.
Za czasów Jakuba Böhmego kraje niemieckie podzielone były na dwa zwalczające się obozy protestantów i katolików. Należący do Górnych Łużyc Zgorzelec, w którym filozof spędził większość życia, był pośrednio podległy katolickiemu cesarzowi Niemiec w Wiedniu. Reformacja wprowadzona została tu jednak nie przez edykt panującego, lecz w drodze oddolnych ruchów demokratycznych.
Nowe wyznanie protestanckie szybko skostniało w sztywnych dogmatach i formułach myślowych. Około 1600 r. doszło do wewnątrz protestanckiego dyskursu: różnorodne ruchy myślowe zaczęły występować przeciwko temu procesowi. Rok 1611 zamknął okres religijnej tolerancji w stosunku do innowierców. Odtąd każde odchylenie od ortodoksyjnie pojmowanego luteranizmu było prześladowane. Ten stan rzeczy nie pozostał bez wpływu na życie Jakuba Böhmego, przysparzając mu wielu problemów.
W 1618 r. wybuchła wyniszczająca Europę wojna trzydziestoletnia. Spustoszyła ona w dużym stopniu Łużyce. Maszerujące wojska niosły ze sobą zarazy, głód i śmierć. Ten straszliwy kataklizm wpłynął w sposób bardzo znaczny na mentalność ludzi baroku.
Z chwilą podpisania Unii Lubelskiej w 1569 r. Rzeczpospolita stała się największym państwem Europy i przeżywała na przełomie XVI i XVII stulecia swój złoty wiek. Protestantyzm, który przejściowo znalazł również w Polsce wielu wyznawców, pod wpływem kontrreformacji ustąpił miejsca katolicyzmowi.
Przemiany te nie doprowadziły jednak do otwartych konfliktów. Królestwo mogło w tym okresie poszczycić się zarówno rolą "przedmurza chrześcijaństwa", jak i przystani dla innowierców z całej Europy. Nieliczne incydenty (wypędzenie Braci Polskich ) nie zmieniły takiego wizerunku Rzeczypospolitej.
Dość silne więzi, jakie łączyły Łużyce z Polską za Jagiellonów, uległy nieco rozluźnieniu po wygaśnięciu dynastii. Nowi królowie elekcyjni - Stefan Batory, a później Zygmunt III Waza - skierowali politykę państwa w stronę konfrontacji ze Szwecją, Rosją i Turcją.
Pozostały jednak związki gospodarcze, a Zgorzelec czerpał niemałe zyski z handlu z Polską. Można sądzić, że tak potężne państwo, jak Rzeczpospolita, mogło być eksporterem wzorców i upodobań, a możliwości rynkowe wydawały się zapewne atrakcyjne zgorzeleckim kupcom.
Na przełomie wieków ład społeczny nie uległ jeszcze większym przeobrażeniom. Nadal obowiązywała feudalna zasada hierarchicznych nierówności stanowych. Podstawowe stany - szlachecki, mieszczański, duchowny oraz chłopski - były zdefiniowane według swych funkcji, praw i obowiązków. Stan mieszczański dzielił się na warstwy patrycjuszy, wolnych mieszczan i ubogiego plebsu. Chłopski składał się z większości, którą tworzyli chłopi pańszczyźniani oraz mniejszości, jaką stanowili wolni gospodarze. Pozycja każdego członka społeczeństwa była dokładnie określona. Każdy musiał być elementem jakiejś zbiorowości i postępować zgodnie z jej nakazami.
Zgorzelec był około 1600 r. miastem, gdzie produkcja leżała wyłącznie w rękach drobnych rzemieślników. Międzycechowa konkurencja doprowadzała do stałych sporów i waśni. Nowym zjawiskiem w mieście było ożywione życie duchowe oraz szkolnictwo, dzięki któremu również rzemieślnicy mogli zdobywać wykształcenie. W ten sposób ludzie z niższych warstw społecznych mieli szansę na dołączenie do humanistycznie wykształconej warstwy inteligenckiej.
Jakub Böhme to niezwykły fenomen w dziejach ludzkości. Dostrzegł to m. in. wybitny filozof F.W.J. Schelling (1775-1854), który stwierdził: "Trudno nie nazwać Jakuba Böhmego cudownym zjawiskiem w historii ludzkości" (Eine Wundererscheinung in der Geschichte der Menschheit). Katolicki myśliciel F. von Baader (1795-1841) widział w nim przede wszystkim wielkiego filozofa religii i stwierdził: "Dalsze ignorowanie jego pism przystoi jedynie ignorantowi". Böhme stanowi najważniejsze ogniwo w szeregu myślicieli począwszy od Eckharta do Hegla, jako że w sposób oryginalny połączył on ze sobą idee Eckharta, Mikołaja z Kuzy, Paracelsusa, Kaspara von Schwenckfelda, Sebastiana Francka, Walentyna Weigla, Marcina Mollera i Marcina Lutra. Nie bez wpływu na kształtowanie się myśli Böhmego była także alchemia, kabała i znana na Śląsku mistyka narzeczeńska (Brautmystik) Bernarda z Clairvaux, jak również popularne za jego życia na Śląsku i w Łużycach Górnych poglądy różokrzyżowców.
Tym, co najbardziej wyróżnia myśl Böhmego od wcześniejszych koncepcji filozoficznych i teologicznych, jest jego konsekwentne posługiwanie się zasadą "genialnego I". Odrzuca on dominującą w filozofii od starożytności zasadę alternatywy albo-albo (Entweder-oder). W mistyce oznacza to odrzucenie tradycji wyłącznego posługiwania się zmysłem wewnętrznym. Böhme postuluje posługiwanie się zarówno "okiem wewnętrznym" jak i "okiem zewnętrznym", tj. doświadczeniem świata zewnętrznego jak i wewnętrznego, duchowego. Uznaje kompetencje rozumu, jednak wyłącznie jako cennego instrumentu poznania. Decydującą rolę przypisuje "iskierce boskości" obecnej w duszy każdego człowieka. Mistyczne doświadczenie wzajemnej relacji pierwiastków światłości i ciemności na widok cynowego naczynia (w roku 1600) stało się punktem wyjścia do budowy dynamicznej metody interpretacji rzeczywistości jako wzajemnej relacji bytu i niebytu, zgodnie z dialektyczną zasadą jedności przeciwieństw.
Zdecydowanie nowa jest wykładnia kategorii niebytu czy nicości określona przez Böhmego. Nicość filozof ze Zgorzelca pojmuje nie jako pustkę czy próżnię, lecz jako rodzaj dynamicznej energii o znaku ujemnym. Nicość jest "żądna czegoś" ("Das Nichts verlangt nach Etwas"). Böhme proponuje pojmowanie nicości jako głód, pragnienie, potrzebę, pożądanie, tęsknotę, a przede wszystkim nadzieję.
Pisząc o wielkiej reformie duchowej, która była celem wszystkich nauk filozofa, Böhme posługuje się obrazem lilii, symbolem czystości i niewinności. W dziełach myśliciela ze Zgorzelca powraca częstokroć pojęcie "czas lilii".
Lilia rozkwitła na górze i w dolinie,
na wszystkich krańcach ziemi,
kto jej szuka ten znajdzie.
Amen.
(De Signatura Rerum)
Śmiała myśl Böhmego oddziaływała na współczesnych już w I połowie XVII w. Szczególnie na Śląsku i Łużycach Górnych poglądy jego spotkały się z żywym zainteresowaniem ze strony szlachty i lekarzy. Powstawały coraz liczniejsze ośrodki gorących zwolenników teozofii Böhmego, tzw. Pansophia, do których słał on swoje okólniki (Rundbriefe). Na Śląsku myśl Böhmego oddziaływała szczególnie mocno na Abrahama von Franckenberga (pierwszego biografa mędrca ze Zgorzelca), Angelusa Silesiusa i Daniela Czepko. W 1689 r. spalony został w Moskwie, za głoszenie postulatu wcielenia w życie myśli Böhmego, jego gorący zwolennik z Wrocławia, Quirinus Kühlmann. W XVII w. zajmowano się już teozofią Böhmego w Anglii i Holandii. W Anglii powstał szeroki ruch böhmenizmu, a pisma J. Böhmego tłumaczono na angielski już w latach 1644-1662. W Holandii pojedyncze prace Böhmego przełożono na holenderski już w latach 1634-1643. Za sprawą przywódcy kwakrów W. Penna myśl Böhmego zadomowiła się w Ameryce Północnej. Na język francuski pisma Böhmego przekładano od 1700 r. (P. Poiret). W XVIII w. Francuz L.C. Saint-Martin stał się najlepszym znawcą mistyki Böhmego. W oparciu o jego poglądy powstał głośny ruch martynizmu, za którego sprawą rozwinął się pod koniec XIX w. tzw. "duchowy renesans Rosji" (Sołowjow, Szestow, Bierdjajew). Dzięki martynizmowi zapoznał się z myślą Böhmego w Petersburgu Adam Mickiewicz. Do gorących zwolenników myśli Böhmego należeli F. C. Oettinger i F. Baader. Ten ostatni nazwał Böhmego "prekursorem filozofii miłości".
Szczególnie znaczący był wpływ Böhmego na rozwój filozofii w Niemczech (Leibniz, Lessing, Hegel, Schelling, Feuerbach). Powszechnie znany jest ogromny wpływ koncepcji Böhmego na romantyków (L. Tieck, F. Schlegel i Novalis). Novalis określił Goethego mianem "Böhmego z Weimaru". Goethe interesował się myślą Böhmego już od 18-go roku życia. Najsilniej przejawił się wpływ koncepcji Böhmego na Goethego w drugiej części Fausta (Faust II). W XX wieku ukazały się w licznych krajach monografie poświęcone Böhmemu. We Francji ukazała się 1995 r. tłumaczona na wiele języków książka fizyka i filozofa B. Nicolescu L'Homme et le sens de l'universe. Essai sur Jakob Böhme, która wskazuje na dzieło Böhmego jako prekursorskie wobec mechaniki kwantowej i najnowszych koncepcji pojmowania wszechświata. Dobrym prognostykiem na III-cie Tysiąclecie jest wydanie w 2001 r. książki Erkenntnis und Wissenschaft Jakob Böhme (1575-1624) będącej rezultatem współpracy myślicieli Japonii, USA i Europy.
Jakub Böhme urodził się w 1575 roku w położonym na południe od Zgorzelca Starym Zawidowie. Był czwartym z pięciorga dzieci zamożnego wolnego chłopa. Młodego Jakuba cechował słaby stan zdrowia i nie nadawał się do pracy na roli. Z tego powodu rodzice posłali go do wiejskiej szkoły w Zawidowie a potem na trzyletnią naukę do szewca. Bardzo wrażliwy, uduchowiony i głęboko religijny chłopiec dojrzewał w okresie, gdy Górne Łużyce i Śląsk były centrum skupiającym uczniów Paracelsusa. Także nauki mistyków znajdowały tam wielu zwolenników i wyznawców poszukujących odnowy duchowej.
(Paracelsus 1493-1541, niemiecki lekarz, alchemik i filozof. Prekursor nowoczesnej medycyny, przedstawiciel renesansowej filozofii przyrody)
Już podczas terminowania u szewca Jakub Böhme miał pierwsze mistyczne doznania i wizje. Przeżycia takie starożytni Grecy nazywali ekstasis i rozumieli przez nie wyjście poza "świadomość codzienności". Wielcy wizjonerscy myśliciele Zachodu, tacy jak Platon czy Plotyn, działali opierając się na podobnych doświadczeniach.
Po tradycyjnej dwuletniej wędrówce, która wiodła młodego czeladnika szewskiego po Dolnym Śląsku, Górnych Łużycach i Północnych Czechach, Jakub Böhme osiadł w Zgorzelcu. W Zgorzelcu uzyskał prawa mistrzowskie i przyjęty został do cechu szewskiego. W dniu 24 kwietnia 1599 otrzymał prawo obywatelstwa miejskiego za opłatą czterech kop groszy. Tego samego dnia mistrz szewski nabył jeden z 44 kramów przy Dolnym Rynku. Zapłacił za niego niebagatelną sumę 240 marek.
Kram był obowiązkowym dla każdego majstra miejscem sprzedaży jego wyrobów.
Akt nadania obywatelstwa nakładał obowiązki określone w kodeksie mieszczańskim. Wymagał on zawarcia małżeństwa w ciągu sześciu miesięcy od daty wpisania na listę mieszczan oraz nabycia własnego domu. Zgodnie z tymi wymogami Jakub Böhme bierze ślub w kościele św. Piotra. Pod datą 10 maja 1599 roku znajdujemy w miejskiej księdze ślubów urzędowy wpis:
"Jacob Bohem poślubił Katharinę, córkę rzeźnika Hansa Kuntzschmanna i zdeponował trzy grajcary.
21 sierpnia 1599 roku Jakub Böhme zakupił swój pierwszy dom (budynek w którym znajduje się niniejsza ekspozycja). Kosztował go 300 marek, co było pokaźnym kapitałem. Gotówką zapłacił 150 marek, resztę należności miał spłacić ratami. W ówczesnych czasach budynek miał inną elewację i inny dach. Do dnia dzisiejszego zachował się sztych z 1575 roku z wizerunkiem domu, który 24 lat później nabył Jakub Böhme. Ani oblężenie Zgorzelca w 1642 roku ani pożar w 1712 i pożoga w 1807 roku nie dotknęły budynku. Pod koniec XIX wieku (w 1871 r.) dom został przebudowany. Nikt nie pamiętał, że ongiś mieszkał tu wielki teozof. Dopiero w 1924 roku miejscowy historyk Richard Jecht odkrył ten fakt i na budynku umieszczono pamiątkową tablicę. Budynek został gruntownie odrestaurowany i przebudowany w latach 1998-1999 staraniem Polskiego Stowarzyszenia EUROOPERA. Dziś jest miejscem poświęconym pamięci Jakuba Böhmego i siedzibą EUROOPERY.
W latach 1600, 1602, 1603 urodzili się w tutejszym domu trzej pierwsi synowie J. Böhmego: Jakub, Michał i Tobiasz. Zapewnienie bytu powiększającej się rodziny wymagało poważnych wysiłków. Chwalona jest postawa Jakuba Böhmego jako solidnego męża i dbałego ojca rodziny. I choć Böhme gotów był w energiczny sposób walczyć również o materialne interesy swego cechu, jego myśli skierowane były przede wszystkim na problemy poznawcze. Nurtowały go pytania o rolę dobra i zła jako strukturalnych elementów istnienia, oraz o "prawdziwe, dla zewnętrznego oka niewidzialne niebo".
W 1600 roku, w którym urodził się jego pierwszy syn, Jakub Böhme patrząc na cynowe naczynie doświadczył tego, co określiło całe jego dalsze życie: wielkiej nadzmysłowej wizji, objawienia. Przez ogląd doszedł do wizji i do wglądu przekraczając próg świadomości. "Na drodze oglądu osiągnął widzenie i jedność istnienia." (Gerhard Wehr: Jakob Böhme. Monografia). Wiele lat później Jakub Böhme opisał własnymi słowami swe doświadczenia nadzmysłowe: "W ciągu kwadransa więcej zobaczyłem i poznałem, niż gdybym wiele lat przebywał w wyższych szkołach ... ujrzałem i poznałem istotę wszystkich istot, pochodzenie i pierwotny stan świata ..." (Teozoficzne Okólniki)
Przeżyte w 1600 roku objawienie nie przyniosło uszczerbku ani rodzinie ani pracy zawodowej. Jakub Böhme aktywnie angażował się w sprawy swego cechu. Aby zwiększyć podaż obuwia, na które wzrosło zapotrzebowanie, Böhme zgodził się garbować skóry. Robił to nie tylko na swoje własne potrzeby, na co magistrat wyjątkowo zezwolił, lecz także dla innych szewców. Pogwałcił tym samym powszechnie obowiązujące przepisy cechowe. Zaskarżony za to przez cech garbarzy, obłożony został w 1605 roku grzywną 72 groszy. Tego typu wykroczenia były na porządku dziennym i ukazują próby przełamywania cechowych barier przez co prężniejszych majstrów. Do dnia dzisiejszego zachowały się dalsze protokoły rady miejskiej, które świadczą o udziale Jakuba Böhmego w potyczkach między cechem szewców i garbarzy.
19 listopada 1605 Böhme zaciągnął kredyt w wysokości 36 marek pod zastaw swojego kramu. Należy przypuszczać, że pożyczka ta potrzebna mu była na zakup surowców. W 1608 roku Jakub Böhme sprzedał z zyskiem swój dopiero co spłacony dom, pozostał w nim jednak jako lokator do 1610 roku. W roku tym nabył nową posesję z dwoma budynkami "pomiędzy bramami", przy wschodnim krańcu mostu na Nysie (domy te zostały zburzone podczas budowy nowego mostu w 1906 roku). W dalszym ciągu szewc cieszył się statusem średnio zamożnego mieszczanina.
W 1612 roku doszło do decydującej zmiany w życiu Jakuba Böhmego. Człowiek przyzwyczajony do posługiwania się szydłem i kopytem szewskim sięga po pióro. W wyniku swych dwunastoletnich rozmyślań i studiów nad "wielu wielkich mistrzów pismami", pisze od 27 stycznia do 3 czerwca swe pierwsze dzieło Aurorę albo Jutrzenkę o poranku. To uniwersalne dzieło zawiera już wszystkie istotne poglądy jego późniejszych prac. W trakcie pisania Aurory Jakub Böhme podjął niezwykle ważną decyzję: choć jest duszą swego cechu, sprzedaje w marcu 1613 roku kram kończąc prowadzenie interesów na Rynku.
Od dawna zdawał sobie sprawę, że zawód szewca nie jest jego powołaniem. Böhme chciał wyzwolić się z ciasnych ram cechowych. Miał nadzieję, że handel nićmi pozwoli mu na poświęcenie się pisarstwu teozoficznemu.Manuskryptem Aurory zainteresował się Karl Ender von Sercha. Ten szlachcic o filozoficznych zainteresowaniach, znający prace Paracelsusa, poszukiwał opartego o filozofię ogniwa łączącego wiarę z nauką. Von Sercha kazał nieukończony manuskrypt przepisać. W 1613 roku na Dolnym Śląsku i na Górnych Łużycach krążyło już kilka odpisów. Jeden dostał się do rąk głównego proboszcza ze Zgorzelca, Gregora Richtera, przedstawiciela ortodoksyjnej frakcji kościoła luterańskiego.
28 lipca 1613 Richter potępia z ambony Böhmego, publicznie zniesławia członka gminy, który co niedzielę zasiadał pod kazalnicą kościoła. Aurora zostaje skonfiskowana, a Böhme otrzymuje zakaz pisania. Z dnia na dzień czcigodny obywatel staje się niebezpiecznym wichrzycielem. Lata 1613-1618 stanowią dla Jakuba Böhmego okres ciężkiej próby. Rozdziera go konflikt wewnętrzny. Pogodził się co prawda z werdyktem i odłożył pióro, ale nie przestał zajmować się problemami teozoficznymi. Dręczyły go skrupuły samouka i człowieka pochodzącego z niskiego stanu. Handel nićmi z trudem zaspokajał potrzeby rodziny. Wędrując jako kupiec nawiązał liczne znajomości z uczonymi i z dolnośląską szlachtą, która wspomagała go finansowo nakłaniając do dalszego pisania rozpraw. W momencie wybuchu Wojny Trzydziestoletniej w 1618 roku dochodzi do przełomu.
"Było ze mną tak, jakby zasiano ziarno w ziemi, i wyrasta ono
w burzach i zawieruchach, wbrew wszelkiemu rozumowi ..."
(Teozoficzne Okólniki)
W 1618 roku Jakub Böhme chwyta ponownie za pióro. W wielkim skupieniu i niebywałym tempie Böhme pisze księgę za księgą. Manuskrypty są kopiowane przez przyjaciół i rozprowadzane wśród wtajemniczonych czytelników. W przeciągu sześciu lat (1618-1624) powstaje osiem wielkich rozpraw:
Ożywiona wymiana poglądów tworząca Okólniki Teozoficzne łączy Böhmego z szerokim kręgiem uczniów i przyjaciół. Dalszych 11 mniejszych teoretycznych i teologicznych traktatów, 11 praktycznych i budujących rozpraw jak również 8 polemiczno-apologetycznych pism uzupełnia całość dzieła.
Między 1621 a 1624 rokiem Böhme sześciokrotnie podróżuje po Śląsku. Na trasie jego podróży leżą miasta: Wrocław, Strzegom, Głogów, Bolesławiec, Legnica. Jakub Böhme odwiedza panów von Sommerfelda, von Gersdorfa, von Endera i von Schweinichena. U Theodora von Tschesch spotyka swego pierwszego biografa Abrahama von Franckenberga. Wiodącym tematem prowadzonych dyskusji jest kwestia Wielkiej Reformacji - zmiany, która w pełniejszy sposób niż reformy Lutra dokonałaby zasadniczego przeobrażenia człowieka i całego świata. Böhme swe zadanie widzi przede wszystkim w przygotowaniu duchowych przywódców Wielkiej Reformacji. Jednym z tych, którzy przyjęli nauki Jakuba Böhme i doświadczyli wewnętrznej przemiany, jest Johann Siegismund von Schweinichen. Wydaje on w końcu 1623 roku w formie książkowej trzy małe, lecz ważne dla procesu duchowej przemiany pisma Böhmego p.t. Droga do Chrystusa.
Proboszcz G. Richter odebrał wydanie Drogi do Chrystusa jako osobiste wyzwanie. Chodziło w tym przypadku nie o prywatne poglądy drobnego rzemieślnika, lecz o podstawowy problem wolności słowa i religii. W wyniku oszczerstw proboszcza w Zgorzelcu wybuchła nagonka skierowana przeciw J. Böhme. Aby nie powiększać niepokojów rada miejska nakłania Jakuba Böhme do czasowego opuszczenia miasta. Böhme poddaje się decyzji i przyjmuje zaproszenie na dwór drezdeński. 10 maja 1624 roku wyjeżdża z ciężkim sercem do Drezna. W Zgorzelcu pozostawia na pastwę pospólstwa całkowicie bezbronną rodzinę. Nadzieje Böhmego skierowane są ku osobie saskiego księcia elektora, od którego oczekuje zapoczątkowania procesu generalnej reformacji
"Mam jeszcze nadzieję, że wkrótce nadejdzie czas wielkiej reformacji."
W Dreźnie Jakub Böhme spotyka się z wysokimi urzędnikami. Apogeum pobytu stanowił wyjazd z ministrem saskim Joachimem von Loß do zamku w Pillnitz (letniej rezydencji księcia elektora). Niestety nadzieje na spotkanie z elektorem nie spełniły się. Zawiodły też wszystkie inne oczekiwania. Böhme zostaje odesłany do Zgorzelca.
Jesienią wyruszył Jakub Böhme w swą ostatnią podróż na Śląsk. Ciężko chory powrócił z niej w połowie listopada. Słowami "oto odchodzę do Raju" żegna się spokojnie z rodziną oraz z opiekującym się nim lekarzem i przyjacielem Koberem. Umiera 16 listopada 1624 roku w swym drugim domu koło Mostu Nyskiego. Wbrew zastrzeżeniom duchownych rada miejska nakazuje urządzenie Jakubowi Böhmemu chrześcijańskiego pogrzebu w należnej formie. Duchowni wypełnili to polecenie z wielką niechęcią. Krzyż nagrobny ufundowany Jakubowi Böhmemu przez przyjaciół został po pogrzebie zniszczony przez podjudzony motłoch.
Brak reakcji na te wydarzenia ze strony intelektualnej i literackiej elity mógł być efektem wyniszczającej Wojny Trzydziestoletniej.
Adam Mickiewicz (1798-1855), największy poeta polski, twórca polskiego romantyzmu, bojownik o narodowe wyzwolenie. Podniósł narodową poezję do rangi religijnego kultu. W cierpieniu narodu polskiego widział misję historyczną (mesjanizm).
Juliusz Słowacki (1809-1849), największy obok Mickiewicza poeta polskiego romantyzmu, twórca polskiego dramatu romantycznego, nowator w zakresie środków artystycznych. W swych utworach poruszał problemy jednostki i historii oraz tematykę walk narodowo-wyzwoleńczych.
Adam Mickiewicz zetknął się z filozofią Jakuba Böhme po raz pierwszy podczas swego pobytu w Petersburgu w 1824 roku dzięki martynizmowi (patrz tablica nr 2). Świadectwem zainteresowania się Mickiewicza myślą J. Böhmego są powstałe w latach 1833/1834 Zdania i uwagi z dzieł J. Böhmego, Anioła Ślązaka i Saint-Martina" - poetyckie parafrazy maksym moralnych zaczerpniętych z utworów myślicieli mistycznych. W notatkach Mickiewicza znajduje się również fragment Aurory przepisany przez poetę w języku niemieckim.
Do Böhmego powrócił Mickiewicz pod koniec 1853 roku dyktując Armandowi Lévy'emu po francusku uwagi, w których zaznajamia w ogólnych zarysach z nauką Böhmego. Nie jest to opracowanie naukowe, całościowe, lecz subiektywne przedstawienie tych elementów systemu filozoficznego Böhmego, które dla Mickiewicza były szczególnie znaczące. Poeta koncentruje się na poglądach Böhmego dotyczących genesis, pomijając "prawo przeciwstawności i pogodzenia pierwiastków sobie przeciwnych". Powyższa praca w tłumaczeniu Piotra Chmielowskiego na język polski - wydana została przez Stowarzyszenie Euroopera, jako dodatek do polskiej edycji Aurory w roku 1999.
Również w twórczości Juliusza Słowackiego możemy odnaleźć echa filozofii Jakuba Böhmego, choć nazwisko filozofa nie pojawia się w tekście poety. Nie wykluczone, że Słowacki znał poglądy Böhmego tylko z drugiej ręki, za pośrednictwem któregoś z jego francuskich popularyzatorów. Odczytanie jednak filozofii Böhmego idzie u niego w podobnym kierunku, co odczytanie go przez filozofów niemieckich XIX wieku: Hegla, Schellinga i innych.
Druga wersja utworu J. Słowackiego Genesis z Ducha zawiera pomysły zastanawiająco zbieżne z tymi, które znajdujemy w Aurorze i w De Signatura Rerum Böhmego. Jest to koncepcja rozwoju natury w walce, w nieustannym ścieraniu się sprzecznych sił, w cierpieniu, w męce, którą Böhme nazywa "Qual".
O ile Mickiewicza interesował u Böhmego stosunek Boga i natury, genesis, upadek człowieka, drogi do jego uzdrowienia i swoista chrystologia, dla Słowackiego ważniejsza się wydaje myśl Böhmego o woli jako mocy twórczej zawartej w Słowie, o języku bytu i sposobach jego lektury. Sformułowanie Böhmego "sygnatura lub forma nie jest duchem, lecz ciałem ducha" mogło stanąć u podstaw filozofii genezyjskiej Słowackiego.